niedziela, 30 września 2012

Troszke o edukacji ;)


Cześć 

Dzisiaj opowiem Wam, jak wygląda cały system edukacji w Wielkiej Brytanii z perspektywy ucznia, który przyjechał z dalekiego kraju J

Pierwszy przedmiot, który poddam rozważaniu, to „Government and Politics”.
Przedmiot ten jest bardzo podobny do polskiego „Wiedzy o Społeczeństwie”. W programie nauczania zawarte są min: struktura i działanie rządu brytyjskiego, demokracja, brytyjska konstytucja. Lekcje są naprawdę ciekawe. Prowadzi je 3 razy w tygodniu Mr Higgins, oraz raz w tygodniu Mrs Kern. Mr Higgins jest jednym z najlepszych nauczycieli w tej szkole. Naprawdę nie ma nic lepszego niż lekcja z nim. Najwięcej jest dyskusji na tematy polityczne, analizowanie i notatki.  Eseje co tydzień, lub rzadziej.

Drugim przedmiotem jest ‘Business Studies’. W programie zawarte są podstawy biznesu i ekonomii. Lekcje prowadzi 3 razy w tygodniu mr Levey 3 razy w tygodniu – bardzo wyrozumiały i sympatyczny człowiek mimo swojej restrykcji, oraz mrs Levett raz w tygodniu, też bardzo fajna osoba. Lekcje to głównie notatki i dyskusje o biznesie. Eseje rzadziej niż co tydzień.

Trzeci przedmiot to „Historia”. Część nowożytna, o prawach czarnych w Ameryce prowadzona przez Dr Shaw, a część o Tudorach prowadzona przez Miss Garside; obie po 2 lekcje w tygodniu. Lekcje to głównie notatki i analiza źródła. Muszę przyznać, że Dr Shaw ma świetne poczucie humoru. Eseje około 2 na tydzień.

Ostatni przedmiot to „Religious Studies” . Lekcje skupiają się na filozofii, etyce, poznawaniu wartości człowieka. Całkowicie inna religia niż w Polsce. Prowadzą je mr Bray 2 razy i Miss Key 2 razy w tygodniu. Jest to chyba najciekawszy ze wszystkich przedmiotów. Analizowanie Sokratesa, Platona, Kanta i Benthama to jest coś, o czym zawsze marzyłem :) Eseje raz na tydzień, czasem częściej.


Jeżeli mam być szczery to brytyjski system edukacji jest o niebo lepszy niż w Polsce. Po pierwsze są tu zainwestowane ogromne pieniądze. Każda klasa zaopatrzona jest w rzutnik z tablicą, i tablicę - nie taką jak w Polsce, kredową, tylko do pisania flamastrem. Liczba osób na lekcji wynosi około 10, góra 15. Każdy nauczyciel posiada własny laptop. Mamy dużo materiałów pomocniczych. Na każdej lekcji nauczyciel ma przygotowaną prezentację multimedialną, która pomaga w nauczaniu. Jest sporo zadań domowych, które nie są oceniane w strasznie rygorystyczny sposób, ale są i mają wpływ na ocenę nauczyciela, która jest tak jakby przypuszczeniem tego, co otrzymamy na egzaminie.



Na dzisiaj tyle :)



Jutro rozpoczyna się głosowanie - liczę na wasze głosy :) 



Trzymajcie się :)

piątek, 28 września 2012

Moje pierwsze wrazenia :)

Cześć :)

Dzisiaj opowiem Wam kilka słów o moich pierwszych wrażeniach po 3 tygodniach pobytu w Wielkiej Brytanii. Jest to wystarczający czas, żeby poznać środowisko, ludzi, nauczycieli, przedmioty i móc o tym opowiedzieć kilka słów. A więc może zacznę od porządku dnia :)


Dzień powszedni poniedziałek - piątek


7.00 - pobudka
7.00-7.30 - poranna toaleta
7.30-8.00 - śniadanie
8.20-8.40 - Tutor Lesson z Mr Bray
8.45-9.55 - lekcja 1 i 2
9.55-10.15 - przerwa
10.15-11.25 - lekcja 3 i 4
11.30-12.40 - lekcja 5 i 6
12.40-13.55 - lunch break
14.05-15.15 - lekcja 7 i 8
15.20 - 16.30 - lekcja 9 i 10
16.30-18.00 - czas wolny
18.00-18.45 - kolacja
18.45 - meeting w Common Room
18.45-20.45 - nauki osobiste
20.45-23.00 - czas wolny, nauka, sport, rekreacja
23.00 - gaszenie świateł


Sobota



10.00-11.00 - lekcja EAL - przygotowująca do testu International English Language Testing System.

11.00-12.30 - czas wolny
12.30-13.00 - lunch
13.00-18.00 - czas wolny
18.00-18.30 - kolacja

Po kolacji mamy czas na edukacje, zajęcia, rekreację. Nie mamy limitu czasowego na gaszenie świateł. Mądrze jednak jest iść spać wcześnie, gdyż w niedzielę trzeba rano wstać.


Niedziela



9.00-9.30 - pobudka i poranna toaleta

9.30-10.00 - śniadanie
10.00-10.45 - próba chóru
10.45-11.30 - Msza Święta
11.30-12.30 - czas wolny
12.30-13.00 - lunch
13.00-18.00 - czas wolny
18.00-18.30 - kolacja
18.30-22.00 - czas wolny
23.00 - gaszenie świateł


"Campion House" jest domem, w którym mieszkam. Jest tutaj około 70 pokoi jednoosobowych. Zajętych jest około 40-50 - na pewno nie więcej. Mamy duży "common room", gdzie znajdują się stół do bilardu, tenisa stołowego, kanapy i telewizja plazmowa. Tam też jest kuchnia, oczywiście za ścianą, gdzie można sobie bez problemu coś zjeść, gdy się jest głodnym. Drugi pokój jest troszeczkę mniejszy i znajdują się tam gry komputerowe i PSP oraz stół do piłkarzyków. Dalej mamy korytarz, na którym stoi pianino, dwa komputery, sofa oraz telebim. Dalej są pokój biurowy Mr Jamesa naszego housemastera oraz pokój socjalny, gdzie składa się brudne ubrania i takie tam. Mam nadzieję, że niedługo dodam jakieś fotki naszego domu.


Na dzisiaj tyle ;)

Trzymajcie się, cześć

sobota, 15 września 2012

Podroz i Orientation Course

Cześć :)


Wybaczcie brak polskich znakow, ale jestem juz w Anglii i korzystam z komputera, ktory niestety nie obsluguje polskosci. Podziele sie z Wami pierwszymi wrazeniami z mojego stypendium :)



Piatkowy ranek byl ostatnim spedzonym na ojczystej ziemi. Samolot mialem o 11.15, ale na miejscu bylem juz przed 9 - odprawa i te sprawy. Wszystko bylo w porzadku wiec wsiadlem i zajalem miejsce obok dwojga mlodych ludzi, jak sie potem okazalo Alicji i Kazika. Podczas ponad dwugodzinnej rozmowy okazalo sie, ze Ci bardzo mili ludzie mieszkaja w Chelmsford - czyli dokladnie tam, gdzie znajduje się New Hall School.



Koło godziny 12.30 wylądowałem na Stansted. Kontrola graniczna i tym podobne rzeczy nie były zbyt miłe. Pierwszy raz za granicą i od razu zostałem potraktowany kontrolą graniczną. Chociaż tyle, że ta Pani, która sprawdzała mi bagaż była nawet miła. Po tym incydencie miałem przyjemność poznać Pana Davida Morisona. Bardzo sympatyczny człowiek. Razem z Dominiką i "Montanegro" < Czarnogóra > zostaliśmy odwiezieni do Fitzwiliam Collage w Cambridge. 


Budynek jest wspaniały, z resztą, jak całe miasto. Zakwaterowanie w jednoosobowych pokojach i bardzo dużo wykładów przez 2 dni. Najciekawszy był "punting" - czyli coś takiego: 



Muszę przyznać, że było to bardzo interesujące przede wszystkim ze względu na kaczki, które pływały dokoła :D
W niedzielę wieczorem odbył się oficjalny obiad, a przed nim sesja fotograficzna. Zamieszczam zdjęcie ekipy, która została przydzielona do New Hall School:



Od lewej: Matea Fadinga i Josip Martinovic - Chorwacja, Dominika Sołtysik i Ja - Polska, Lucia Pirozkova i Gregor Pertikovic - Słowacja. Bardzo sympatyczni ludzie :)



W poniedziałek rano zostaliśmy odwiezieni do New Hall School. To było coś wspaniałego po raz pierwszy zobaczyć szkołę, do której będę prawdopodobnie uczęszczał przez najbliższe 2 lata. Nie jestem w stanie opisać swoich pierwszych wrażeń, gdy zobaczyłem szkołę, pokój, kaplicę i organy :D Przecudowna sprawa :) Dokładnie mam nadzieję opiszę to w następnej notce, która będzie dotyczyła systemu nauczania, przedmiotów, organizacji szkoły i przebiegu dnia w New Hall School.



Na dzisiaj tyle, trzymajcie się :)