piątek, 11 stycznia 2013

Troche o róznicach


Cześć

Tą notkę pragnę poświęcić temu, o czym wszyscy wiedzą: odmienności Anglików względem reszty świata. Wiele o tym się mówi, ale mało kto wie, jak to wygląda z bliska. Angielskie życie różni się wieloma aspektami od europejskiego. Prawdopodobnie jest to spowodowane separacją Wielkiej Brytanii od reszty krajów zachodu przez Kanał La Manche, ale i również wrodzonym przywiązaniem Brytyjczyków do tradycji.

Pierwsza różnica o której wszyscy zapewne wiedzą: jazda lewą stroną drogi i kierownica po prawej stronie samochodu. Jest to odwrotne do reszty krajów Europejskich, ale spotykane również w Australii jako jednej z dawnych brytyjskich kolonii. Nie jest łatwe przyzwyczaić się do takich procedur; mimo, że osobiście jeszcze nie mam prawa jazdy, to w trakcie jazdy jako pasażer czuję pewien mały dyskomfort widząc w wyobraźni samochód jadący na czołówkę xd Mam nadzieję, że gdybym kiedyś miał prowadzić samochód w UK to ten dyskomfort nie będzie miał wpływu na moje umiejętności i pewność siebie podczas jazdy.

Druga różnica to kontakty. Mimo, że natężeni prądu jest takie samo, jak w Polsce, to budowa gniazdek jest inna. Zamieszczam fotografię do porównania:

Wtyczka jest szersza i większa; niemożliwe jest włożenie europejskiej, gdyż jest zbyt wąska. Ciekawym jest to, że amerykańskie wtyczki i gniazdka są takie same, ale mają inne, dwukrotnie mniejsze natężenie prądu, dlatego uważajcie, żeby nie spalić amerykańskich
urządzeń w naszych gniazdkach.

Następna różnica dotyczy akcentów. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że skoro ludzie mieszkają w jednym kraju, to mówią jednym językiem. Guzik prawda. Pomijając fakt, że Szkoci i Walijczycy mają swoją własną odmianę języka, każdy mieszkaniec mówi swoim akcentem. Weźmy przykład słówka „but”: Mrs Garside wymawia to „bat”, Mr Higgins „bot”, a Mr Bray „but”. Gdzie tu logika? Ja nie rozumiem Brytyjczyków pod tym względem, no ale co zrobić, trzeba z nimi żyć.


Dalej mamy rzecz na pierwszy rzut oka banalną: marginesy w zeszytach. Oczywiście Anglicy muszą się okazać inni od reszty świata i zamiast mieć marginesy po lewej stronie kartki, to mają po prawej. Takie tam dziwactwo.


Co więcej jest jeszcze inny sposób zapisywania i wypowiadania wyrazów – zupełni odwrotny do naszego. Weźmy przykład takiego słowa jak polska Trójca Święta. My pisząc zaczynamy od Trójca i Kończymy na Święta, a Brytyjczycy na odwrót – najpierw Święta a potem Trójca, co wygląda zasadniczo tak: Holy Trinity. W znaczącej liczbie wyrazów takie „zamotania” są spotykane.


Ostatnią z przemyślanych przeze mnie, oczywiście znaczących różnic jest Konstytucja. Polska, jak i większość krajów świata posiada spisaną i zebraną w jednym miejscu konstytucję. Anglicy natomiast mają spisaną, ale nie zebraną w jednym miejscu Konstytucję. Nie jest to jakaś wielka różnica, ale myśląc o tym, jako uczeń klasy politycznej – różnica jest ogromna.

Myślę, że te kilka przykładów przybliżą Wam naturę "inności" Wielkiej Brytanii od reszty świata. Cóż, można im tylko pozazdrościć, bo jako jedyni buntują się przeciwko prawom tego świata :)

Trzymajcie się :)

2 komentarze:

  1. Aby dostać stypendium, pewnie trzeba mieć pasek z ostatniej klasy gimnazjum?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, mógłbyś napisać coś więcej na temat wyboru przedmiotów i kierunków nauczania? Jak to wygląda ze zdawaniem egzaminów A-levels? I moze jeszcze cos o codziennym zyciu w brytyjskiej szkole? Ciezko bylo przestawic sie na nauke w j. angielskim? ;)
    Pozdrawiam,
    Aga

    OdpowiedzUsuń